Często słyszymy, że po kuracji odchudzającej mimo treningów, pozostał zwis skóry.
Ja na szczęście nie zmagam się z tym problemem pomimo utraty tylu kilogramów.
Zawdzięczam to po części pewnie mojemu młodemu wiekowi, i elastyczności skóry, która potrafiła się zregenerować po takim szoku. Jednak to nie wszystko od samego początku przejścia na dietę, zaczęłam również konsekwentnie dbać, aby przy gubieniu kilogramów nic mi nie zostało w postaci paskudnego efekty ubocznego jakim jest, nadmiar skóry.
Pierwszym krokiem jaki poczyniłam w tym kierunku było, zaangażowanie mojej kochanej mamy, której dziękuję za wsparcie do pomagania mi w domowych codziennych masażach. Podczas masowania, uciskania, lekkiego podszczypywania skóra nabiera elastyczności, ujędrnienia, naczynka krwionośne zostają pobudzone, a wszystko razem daje rezultaty.
Po pewnym czasie, gdy zaczęłam bardziej chudnąć trafiłam przypadkowo przeglądając jakąś tam stronę internetową, już nawet nie pamiętam jaką na body wrapping. Powiem szczerze na początku patrzyłam na to surowym okiem, pomyślałam sobie jakaś folia spożywcza ma mi niby pomóc, ale po dłuższym zaznajomieniu się z tematem i zobaczeniu kilku zdjęć w internecie pomyślałam czemu nie, co mnie nie zabije to mnie wzmocni.
Przy najbliższych zakupach zaopatrzyłam się w zwykłą folię spożywczą i jakiś dobry krem ujędrniający, modelujący, jak dla mnie najlepszy i największy wybór ma firma eveline. Po wieczornej kąpieli i dobrze zrobionym pellingu, nałożyłam zakupiony krem i dosyć mocno owinęłam się folią. Wskoczyłam pod kocyk, puściłam film i cierpliwie czekałam co z tego wyniknie. I powiem wam szczerze z ręką na sercu, że już po pierwszej serii tego zabiegu poczułam różnicę.
Masaże, body wrapping oraz balsamowanie się równymi kremami stosuje do dnia dzisiejszego nie dość, że daje efekty to jeszcze jest przyjemne i dobrze działa, gdy ktoś ma ochotę na odrobinkę relaksu.
Założyłam bloga, żeby motywować, pomagać, wspierać, doradzać osobą, które tak jak ja kiedyś potrzebują oparcia i pomocy w zgubieniu nadprogramowych kilogramów. Schudłam -49 kg dałam radę. Ty też możesz osiągnąć to samo co ja nie bój się zawalcz o siebie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie i uroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie i uroda. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 9 sierpnia 2016
Jak wygląda moja dieta -49 kg .
Bardzo często, dostaję pytania typu: Jak zaczęłam ? Na czym polega moja dieta ? Co robię, że udało mi się zgubić 49 kg?
Główną zasadą jaką wyznaję to ograniczenie jedzenia, ja będąc jeszcze małym potworkiem zawsze nie lubiłam jeść dużo na śniadanie, ale za to kolacja musiała być obfita- NAJGORSZY BŁĄD. Teraz to wiem i ostrzegam. Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu całego dnia. Najadanie się na noc nie wróży nić dobrego. Zły sen, duszność, zimne poty piszę to z własnego doświadczenia, szczerze pierwszy raz porządnie się wyspałam po zmianie żywienia. Wcześniej bardziej męczyłam się w nocy niż odpoczywałam.
Na sam początek określiłam sobie jaki mam typ budowy, a wyróżniamy trzy: endomorfik, którym właśnie jestem, zaraz napiszę dlaczego, ektomorfik oraz mezomorfik.
Może wydawać się, że co ma piernik do wiatraka tak samo jak budowa ciała do diety, a no ma i to bardzo dużo. Typ sylwetki każdego z nas ma bardzo duży wpływ na to co powinniśmy jeść i w jakich ilościach oraz jak rozbudowywać sprawność fizyczną. Każdy typ posiada swoje wytyczne odnośnie szybkości metabolizmu oraz zapotrzebowania w różne składniki odżywcze. Jedni mają skłonności do tycia i problemy z ćwiczeniami inni zaś mogą jeść i jeść, a przytycie u nich graniczy z cudem.
Ektomorficy:
Jest to grupa osób o szczupłej budowie ciała i małym obwodzie kości. Charakteryzuje ich smukła sylwetka długie kończyny i wąskie ramiona. Wynika ona z szybkiego metabolizmu, który znakomicie radzi sobie ze spożywanymi kaloriami. Ektomorficy mają problemy odwrotne do endomorfików, trudno jest im utrzymać wysoką wagę, dieta u tego typu ludzi musi być wysokokaloryczna, jednak powinni wystrzegać się fast foodów, słodzonych napoi, słodyczy, które pomimo swojej kaloryczności zmniejszają apetyt.
Endomorficy- mój typ:
Jest to typ człowieka z tendencją do tycia. Charakteryzuje się masywną budową ciała, i grubymi kościami. Metabolizm u takich osób jest znacznie wolniejszy niż u ektomorfików. Najczęściej tłuszcz gromadzony jest w okolicach brzucha, którego bardzo ciężko się pozbyć.
Idealna DIETA, dla endomorfików powinna składać się w połowie z białka (50%) z 30% węglowodanów i 20% kwasów tłuszczowych najlepiej nienasyconych jak już pisałam w poprzednich postach. Takie osoby powinny unikać również produktów wysoko przetworzonych oraz zawierających cukry proste.
Najlepszą metodą na walkę z otyłością przy takiej budowie jest spożywanie małych posiłków w równych odstępach czasowych co pozwoli przyśpieszyć metabolizm i tym samym spalanie tkanki tłuszczowej, której chcemy się pozbyć.
Mezomorfik:
Charakteryzuje go muskularna budowa ciała, mocno rozbudowany korpus, dużo tkanki mięśniowej i niska zawartość tkanki tłuszczowej. Nie mają tak szybkiej tendencji do tycia jak endomorficy, jednak muszą zwracać większą uwagę na to co jedzą, niż ektomorficy.
Mniej więcej nakreśliłam wam o co chodzi z tą budową ciała i jak ważna jest do osiągnięcia zamierzonego efektu. Jak już wspomniałam ja jestem endomorfikiem mam tendencje do tycia, zresztą co można wywnioskować po tym jaka byłam. Moja dieta to 4 posiłki dziennie śniadanie o godzinie 8-9, drugie śniadanie godzina 11-12, obiad o godzinie 15, kolacja między godziną 18-19. Niektórzy mogą powiedzieć, że mało jednak mi to w zupełności wystarcza i nie wyrządza mi żadnej krzywdy badam się regularnie i jestem zdrowa jak rybka.
Mój dzień w przygotowaniu posiłków kręci się wokół białka do każdego dania muszę dodać coś co zawiera białko mięso, jaja, ryby, nabiał itp. Dzięki temu schudłam, i pozbyłam drugiej Agnieszki, bo -49 kg to prawie połowa mnie.
Dodatkowo sumiennie wyliczam gramaturę spożywanych produktów jak ich kaloryczność.
Główną zasadą jaką wyznaję to ograniczenie jedzenia, ja będąc jeszcze małym potworkiem zawsze nie lubiłam jeść dużo na śniadanie, ale za to kolacja musiała być obfita- NAJGORSZY BŁĄD. Teraz to wiem i ostrzegam. Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu całego dnia. Najadanie się na noc nie wróży nić dobrego. Zły sen, duszność, zimne poty piszę to z własnego doświadczenia, szczerze pierwszy raz porządnie się wyspałam po zmianie żywienia. Wcześniej bardziej męczyłam się w nocy niż odpoczywałam.
Na sam początek określiłam sobie jaki mam typ budowy, a wyróżniamy trzy: endomorfik, którym właśnie jestem, zaraz napiszę dlaczego, ektomorfik oraz mezomorfik.
Może wydawać się, że co ma piernik do wiatraka tak samo jak budowa ciała do diety, a no ma i to bardzo dużo. Typ sylwetki każdego z nas ma bardzo duży wpływ na to co powinniśmy jeść i w jakich ilościach oraz jak rozbudowywać sprawność fizyczną. Każdy typ posiada swoje wytyczne odnośnie szybkości metabolizmu oraz zapotrzebowania w różne składniki odżywcze. Jedni mają skłonności do tycia i problemy z ćwiczeniami inni zaś mogą jeść i jeść, a przytycie u nich graniczy z cudem.
Ektomorficy:
Jest to grupa osób o szczupłej budowie ciała i małym obwodzie kości. Charakteryzuje ich smukła sylwetka długie kończyny i wąskie ramiona. Wynika ona z szybkiego metabolizmu, który znakomicie radzi sobie ze spożywanymi kaloriami. Ektomorficy mają problemy odwrotne do endomorfików, trudno jest im utrzymać wysoką wagę, dieta u tego typu ludzi musi być wysokokaloryczna, jednak powinni wystrzegać się fast foodów, słodzonych napoi, słodyczy, które pomimo swojej kaloryczności zmniejszają apetyt.
Endomorficy- mój typ:
Jest to typ człowieka z tendencją do tycia. Charakteryzuje się masywną budową ciała, i grubymi kościami. Metabolizm u takich osób jest znacznie wolniejszy niż u ektomorfików. Najczęściej tłuszcz gromadzony jest w okolicach brzucha, którego bardzo ciężko się pozbyć.
Idealna DIETA, dla endomorfików powinna składać się w połowie z białka (50%) z 30% węglowodanów i 20% kwasów tłuszczowych najlepiej nienasyconych jak już pisałam w poprzednich postach. Takie osoby powinny unikać również produktów wysoko przetworzonych oraz zawierających cukry proste.
Najlepszą metodą na walkę z otyłością przy takiej budowie jest spożywanie małych posiłków w równych odstępach czasowych co pozwoli przyśpieszyć metabolizm i tym samym spalanie tkanki tłuszczowej, której chcemy się pozbyć.
Mezomorfik:
Charakteryzuje go muskularna budowa ciała, mocno rozbudowany korpus, dużo tkanki mięśniowej i niska zawartość tkanki tłuszczowej. Nie mają tak szybkiej tendencji do tycia jak endomorficy, jednak muszą zwracać większą uwagę na to co jedzą, niż ektomorficy.
Mniej więcej nakreśliłam wam o co chodzi z tą budową ciała i jak ważna jest do osiągnięcia zamierzonego efektu. Jak już wspomniałam ja jestem endomorfikiem mam tendencje do tycia, zresztą co można wywnioskować po tym jaka byłam. Moja dieta to 4 posiłki dziennie śniadanie o godzinie 8-9, drugie śniadanie godzina 11-12, obiad o godzinie 15, kolacja między godziną 18-19. Niektórzy mogą powiedzieć, że mało jednak mi to w zupełności wystarcza i nie wyrządza mi żadnej krzywdy badam się regularnie i jestem zdrowa jak rybka.
Mój dzień w przygotowaniu posiłków kręci się wokół białka do każdego dania muszę dodać coś co zawiera białko mięso, jaja, ryby, nabiał itp. Dzięki temu schudłam, i pozbyłam drugiej Agnieszki, bo -49 kg to prawie połowa mnie.
Dodatkowo sumiennie wyliczam gramaturę spożywanych produktów jak ich kaloryczność.
![]() |
| Mądra dieta i odpowiednia to klucz do sukcesu. |
Subskrybuj:
Posty (Atom)

